• Wpisów:25
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:66 dni temu
  • Licznik odwiedzin:1 372 / 139 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
JURDE ALE DAWNO NIE PISALAM. WSTYD MI .
ALE DUŻO SIE POZMIENIAŁO.
 

 
Obudziłam się o 6 i w sumie jestem wyspana. Teraz zastanawiam się czy iść spać czy działać . Mam w planach naukę . We wrześniu mam poprawkę na studiach a przez pracę nie zaczęłam.sie jeszcze uczyc. Boję się że nie nadaje się na rufus ... Postanowienie to w tym roku systematyczność . Pewnie każdy tak myśli. Mój chłopak kupił pierścionek zaręczynowy ... Chyba mnie kocha
  • awatar Catherine Veronique ♛: Tak czytam twojego bloga i hmmm odradzam dietę 1000kcal na początek. Najlepiej robić tzw schodki, żeby waga cały czas spadała :) Czyli np zaczynaj od 1500kcal, potem co 2 tygodnie 100kcal mniej i w końcu zatrzymaj się na 1000 :)
  • awatar PapryczkaChilli: Chyba? Jeśli tak to wygląda to ja jestem przekonana, że kocha napewno :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siedzę w pracy . Jestem wykończona ale jutro i piątek wolne .
 

 
Jestem zmęczona tym wszystkim
 

 
Muszę przystosować rano dimonczykam czekoladę . Stop. Jadę do pracy
 

 
Wczorajszy kryzys nie spowodował duzego przyrostu wagi. 62.2 jest dobrze . Dziś będzie zdecydowanie lepiej . Osiedle się lepiej czuje gdy jem zdrowo i nie jak wczoraj na noc teraz czuję się pełna a wtedy lekka ale to nic .

Robię listę zakupów na dziś . Jutro w planach mam zrobisz ciasto murzynek, muffinki z bananami dwie sałatki z tuńczykiem i gyros i krokiety z kapusty w sobotę rano zrobimy z chłopakiem koreczki i kanapeczki imprezowe plus mięso na grilla a wieczorem do odbioru tort myślę że wystarczy na imprezę ok 10_15 os ?
 

 
Właśnie dopadł mnie mały kryzys zjadłam z 8 pierogów i dwa paski czekolady ale powstrzymam się jutro będzie lepiej
 

 
Zrobiłam sobie jedzonko do pracy w sklepie jeszcze muszę kupić kefir i wodę i do 22 w robicie.
Muszę wytłumaczyć mojemubrizumkowi ilości kalorii bo po podliczeniu wyszło około 1300 a ja już mam wyrzuty sumienia .
 

 
Dziś są moje imieniny ... Przez tydzień normalnie dostaje słodycze ...I walcE żeby ich nie jeść ... W sobotę dam chłopakowi niech nie kuszą ... Apropo soboty ... 26 lipca.Dziś są moje imieniny a Jego urodziny . Z tej okazji organizujemy imprezę domówkę . Wczoraj zamówiłam nawet Tort. Jak myślicie robić sobie dzień grzechu czy męczyć się potwornie ? To będzie tydzień diety . Wiadomo na imprezie koreczki sałatki ciasto tort i oczywiście alkohol. W moim przypadku wino a wiadomo że to wszystko jest tuczące. Jak myślicie co zrobić ? Walczyć z sobą i przy tym wszystkim pokazywać że jestem na diecie czy raczej zrobić sobie dzień przerwy w duetowaniu ?

Potrzebuję porady
  • awatar fitnessiak: Pozwól sobie na kawałek tortu, jedz go powoli i się delektuj ;) czym dłużej będziesz się katować, tym krócej wytrwasz ;/ nie objadaj się, nałóż sobie na talerzyk tylko 1 raz wszystkiego co lubisz, ale z umiarem! po trochu, i nie obwiniaj się, wszystko jest dla ludzi kochana :) a na drugi dzień zacznij od szklanki ciepłej wody z cytryną i zdrowego śniadanka! powodzenia :) i pamiętaj żeby w dzień imprezy także tak zrobić :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnie dni były nawet oki dziś wzorcowo i zielony kwadracik. Waga pokazuje 62.9 kg. Nie wiem czy uda mi się do 1go spaść do 60 chyba nie .
Pomimo że waga powoli się ruszyła dziś jeden z klientów pracuje za barem powiedział mi że przytyłam ! Nie powinnam się przejmować Daniem pijaka po kilku piwach ale mimo to się oezejelam

Do czwartku mam druga zmiabe więc od 14-22.
Jutro budzik na 6 może coś poćwicze ? A później nauka bo 4 września egzamin poprawkowy a materiału od cholery ... Trzymajcie kciuki (: na Instagramie dodaje struktur jedzenie tu pisW co u mnie tak mi lepiej odpowiada


Dziś dostałam od babci DUZA CZEKOLADE OREO ... Nie wiem jak to zrobię ale do piątku musi leżeć . W piątek dam chłopakowi niech nie kusi ... Byle żeby jej nie otworzyć jak już otworze to zjem cała . Znam siebie
 

 
Wczoraj był męczący ... Nie pisałam ale było względnie chyba ...
Dziś około 1200 kcl

Jutro jadę w góry z moim chłopakiem będzie dobry weekend
 

 
ja pierdole ... nazarłam sie jak swinia to jakas porazka co się zemną dzieje 65KG
 

 
Znów zzaczynamy ... dziś z 500 kcl :JAJECZNICA Z 2 JAJEK I PLASTEREK SZYNKI + 2 KROMKI CHLEBA.

Nie planowałam jeść tak mało. ale w pracy nie maiłam czasu a pozniej zjadlam jajecznice dopiero po 15

Jutro zabiorę pudełeczka CEL : WYTRZYMAĆ 2 TYGODNIE
 

 
Nazwa bloga zobowiązuje ... Wczoraj pojechaliśmy z chłopakiem na zakupy ..Później na pizzę i chińczyka a wieczorem zjadłam ciasto bo brat miał rocznicę ślubu ..
Najważniejsze żeby dziś znów nie był zły dzień tylko wrócić do tamtego trybu ..Postanowiłam że do 55 kg. Jem 1000 kcl.
 

 
Najadlam się dziś ...auper
 

 
Waga pokazuje 62.8 cos się ruszylon
 

 
BILANS:
Ser biały plus 3 kromki chleba
Jajko sadzone 4 małe młode ziemniaczki gotowane pół pomidora

Koniec pracy był jednym z bardziej stresujących momentow. Nie zdziwię sie jak jutro szef mi powie nie przychodzi więcej.
 

 
BILANS: 920 KCL OKOLO
Owsianka na wodzie z bananem
Zapiekanka makaronowa brokuł kurczak
Banan
Kubek barszczu czerwonego czystego
Sok z marchwi

Dziś dzień w pracy ciężki jeszcze dwa dni i dwa dni wolnego
Trzajcie kciuki za odchudzanie !!!
 

 
BILANS :
OKOLO 800 KCL.
DWIE PORCJE ZAPUEKANKI Z MAKARONEM BROKULEM I KURCZAKIEM.
Ćwiczenia eks plus bieganie jak głupia w pracy.

Dziś dzień raczej udany. Rano przyjechał mój chłopak a na 14 ta miałam pracę. Dziś pierwszy raz byłam.na drugiej zmianie. Było to dla mnie męczące ale już po jutro i aż do niedzieli druga zmiana. Nie jest to praca marzeń ale trudno.

Jestem.dumnaczecwytrzymalam dzień na diecie ale to chyba kwestia tego że byłam zabiegana i nie myślałam.o jedzeniu kończę i idę spać. Wstaje o 5 w planach skalpel
  • awatar Nutelia: powodzenia ;*
  • awatar devilside: Dasz radę. Obie damy . Ja zaczynam od jutra ,będę tu częściej zaglądać ❤
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zdobyłam chyba motywacje jutro będzie lepiej... wiem to ... bo dzis ...wczoraj ...tydzien temu... eh...

przygotowałam sobie plan żywienia + plan treningowy bedzie dobrze KURCZE ILE MOŻNA MARUDZIC
 

 
JA PIERDOLE. wiecie co właśnie stoi na gazie ? WODA NA MAKARON. a co właśnie jadłam ??? CIASTKA NIE NIE JEDNO ... BLACHĘ ... POMOCY.

Ale długo byłam na diecie ... noc. nie wiem jak zacząć !!! Moim sukcesem było schudniecie 5 kg... najmniej było 61kg. nawiecej 68. jest 63... chce ważyć 49 albo przynajmniej 55

pomocy dajcie mi motywacje bo skończę jako 100 kg smutny poczęk (
 

 
OD JUTRA SIĘ ODCHUDZAM . KONIEC. WIDZĘ SWOJA MAMĘ TO MAM WYOBRAŻENIE SIEBIE ZA 2 LATA. NIE CHCE TAK WYGLĄDAĆ.

Kurcze mowie tak od tygodnia... miesiąca ... lat. Mozę to już jest jakiś przełom ? może to to ? ,a moze teraz MARZENIE się spełni. Bo tak to jedno z moich MARZEŃ. naprawę waga daje i duże kompleksy. ciagle sie z kims porównuje.

NIECH 11.07 BĘDZIE DNIEM POSTANOWIEŃ :
-> UTRATA 13 KG.
-> JOGA
-> BIEGANIE
->ODKŁADANIE RZECZY NA MIEJSCE
-> WCZESNE WSTAWANIE

Teraz dobrnoc dobrej nocy !
 

 
Dziś spędziłam większość czasu na roznoszeniu CV . Stwierdzilam ze niema bata nie bede pracować w tym salonie gier. Dojazd godzine w jedną strone z przesiadką plus zmiany na noce. No nie. ... Jutro na 6 rano mam być w barze koło dworca- dzień próbny trzymajcie kciuki.

Dziś daje sobie ocene 4/5 jesli chodzi o jedzenie
Ś. JAjecznica z jednego jajka + chleb biały 1.5 kromki
2Ś. Sok Wieloowocowy
O. Chińczyk -> Ryż sajgonki omlet
K. Jescze nie było ale w planach jest gołąbek z ryżem

W planach są też ćwiczenia. Myśle ze jak na zabiegany dzień jest ok - nie było obrzerania się chipsami i lodami więc jest dobrze
 

 
Jutro idę na rozmowę do salonu gier. Boje się ... że to jakaś melina i patologia. Niestety nie mam za bardzo wyboru... czas leci a ja potrzebuje pracy i kasy.
 

 
Witajcie !
Kolejny blog, kolejny raz, kolejna próba. Nie mowie ,że już ostatnia bo tak mówię co miesiąc a później opycham się chipsami na przemian z lodami. Chciałabym wypracować w sobie silną wolę. NIE chodzi tylko na o odchudzanie ale tez o naukę pasje, życie.

Kim jestem ? Mam na imię Anka. mam 21 lat. Studiuje. Chce zacząć decydować o sobie. Żyje w domu wariatów i nie chce być wariatem. Wakacje. Jestem na etapie szukania pracy - jakiejkolwiek. Lirze że ktoś się koncernu odezwie.

Lubie pingera bo tu mogę być anonimowa. Nie boje się ze jakiś ze znajomych natknie się na mnie i zacznie się śmiać. Nie wiem o czym będzie mój pinger - o mnie. Chce schudnąć więc pewnie głównie o tym ale chce pisać tak po prostu - co u mnie.